Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - blog Edwina Bendyka Antymatrix - blog Edwina Bendyka Antymatrix - blog Edwina Bendyka

27.06.2014
piątek

Ukraina bliżej Europy

27 czerwca 2014, piątek,
źródło: Ukrajinśka Prawda

Podpis Petra Poroszenki pod umową stowarzyszeniową z UE

Petro Poroszenko podpisał umowę stowarzyszeniową Ukrainy z Unią Europejską, obok Ukrainy podobne umowy podpisały Gruzja i Mołdawia. Dla Władimira Putina to zapewne drugi etap katastrofy geopolitycznej, jaką rozpoczął rozpad Związku Sowieckiego. Teraz wymykają mu się z rąk kolejne połacie Imperium, w tym najważniejsza Ukraina. Bez niej Unia Euroazjatycka zaczynająca działalność 1 stycznia 2015 r. będzie co najmniej niepełnym kadłubkiem. Nic więc dziwnego, że Sergiej Głaziew, doradca Władimira Putina, nazwał Poroszenkę i władze w Kijowie „nazistowskimi”, niedysponującymi legitymacją do działań. 

Z kolei francuski „Le Monde” przypomina, jak wiele jest do zrobienia – choćby walka z korupcją, za którą jest odpowiedzialna Tetiana Czornowoł. Niestety, korupcja ciągle ma się dobrze, bo dobrze mają się korupcyjne struktury i sama wola polityczna nie wystarczy, by zmienić rzeczywistość. Czy zmieni ją unijna presja? Umowa stowarzyszeniowa zobowiązuje Ukrainę do modernizacji systemu prawnego i gospodarczego. Otwierając się gospodarczo na UE, Ukraina z kolei utrudnia sobie współpracę z gospodarką rosyjską. Jaki będzie bilans? Czy, jak pisze „Niezawisimaja”, powołując się na wypowiedzi Władimira Putina i jego doradców, Ukrainę czeka gospodarcza katastrofa? Czy przeciwnie, wymogi umowy stowarzyszeniowej wymuszą w końcu naprawę systemu i Ukraina opuści w końcu de facto Związek Sowiecki? Te pytania oczywiście trzeba zadawać w kontekście ciągle trwającego konfliktu na wschodzie kraju.

Niezależnie jednak od odpowiedzi dzisiejszy dzień jest rzeczywiście historycznym momentem. Ukraińcom, Gruzinom i Mołdawianom życzyć należy powodzenia. Dziś w „The Economist” ukazał się raport o Polsce, podsumowujący pierwszą naszą dekadę w Unii i 25 lat wolności. Raport opatrzony jest znamiennym tytułem „Poland’s New Golden Age – The  Second Jagiellonian Age”. Kraj oceniany ćwierć wieku temu za najmniej rokujący spośród postkomunistycznej grupy, dziś – mimo wielu powodów do niezadowolenia – jest na zupełnie innej pozycji w Europie i na świecie. Być może podobna szansa otwiera się dziś przed Ukrainą, zapłacili za nią krwią.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 26

Dodaj komentarz »
  1. Jeżeli to co dziej się na Ukrainie nie budzi pana niepokoju , to dziwne .
    Czy Julia Tymoszenko jest ukraińską Emilią Plater, czy Różą Luksemburg ?
    Po zawłaszczeniu majątku narodowego Ukrainy przez grupę byłych komunistycznych działaczy i zwykłych gangsterów , nowa „elita” tego kraju szuka metody zalegalizowania tego zaboru mienia.
    To UE ma im dać legitymację prawną ustrojowej transformacji. Wybrano metodę bardzo zbliżoną do polskiej transformacji. W Polsce oparto się na proteście robotniczym , na Ukrainie na proteście nacjonalistów ukraińskich. Oczywiście „wojownicy” zostaną spacyfikowani po wykonaniu zadania jaki im wyznaczono. Problemy na Ukrainie są dużo większe niż w Polsce . Brak zgody na federalizcję tego kraju zamieszkałego przez znaczące mniejszości etniczne będzie stałym powodem do niepokojów.
    Trudno wyliczać tu wszystkie powody do niepokoju. Jest ich tak dużo, że urzędnicza Bruksela dozna szoku w najbliższych latach stając przed tymi problemami.

  2. Powodzenia! W naszym wspolnym interesie:))

  3. Gdy „król czekolady” wprowadza demokrację na Ukrainie i ma poparcie nacjonalistów , to ja mam dreszcze.
    Co to będzie? Co to będzie ?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Danka: co Pani rozumie przez poparcie nacjonalistów, skoro nacjonaliści nie mają na Ukrainie poparcia społecznego – warto spojrzeć na wyniki wyborów prezydenckich.

  6. „…warto spojrzeć na wyniki wyborów prezydenckich.”

    Racja, co nam mowia wyniki wyborow prezydenckich? Tak bez PR i opowiadania „koszalek opalek”.

    Pozdrawiam

  7. Ukrainę nie czeka gospodarcza katastrofa, tam jest katastrofa i tylko może i wierzę, będzie lepiej.
    Jak wielki problem stanowi korupcja niech świadczy opowieść mojego znajomego co na Ukrainę w celu małej wymiany handlowej często jeździ, jest z kobietą stamtąd, zna realia jak mało kto.
    To nie jest nawet korupcja, to są haracze których żąda się od każdego kto jakąkolwiek aktywność gospodarczą przejawia. To jest milicja którą w koszty jak paliwo trzeba wrzucać. W zależności od ilości przejechanych kilometrów, krótka trasa mało kontroli, długa dużo. Wszystkie służby które jakąkolwiek władzę mają bakszyszami praktycznie uniemożliwiają funkcjonowanie małego biznesu, na końcu jest mafia. Czasem na początku, zależy jak się ułoży, nic jednych od drugich nie odróżnia.
    Rozmawiałem z nim, jak to możliwe, że na Dzień Kobiet opłaca się mu kwiaty z Polski wozić, energia u nich wielokrotnie tańsza, robocizna wielokrotnie tańsza a ceny dwa, trzy razy wyższe, przecież szklarnia to nie jest skomplikowany biznes, nawet w PRL mieliśmy badylarzy. Cena kwiatów to energia plus robocizna. Ano haracze za nieopłacalnością produkcji kwiatów stoją. Jak się już wszystkim da ich dolę to się okazuje, że kwiaty z Polski tańsze.
    Opisuję to, żebyśmy zdawali sobie sprawę ze skali problemu.
    To będzie chyba najważniejsze i najtrudniejsze zadanie dla nowej władzy, walka z tradycją.
    Bo korupcja jest są tradycją i nie zawaham się użyć słowa, prawem zwyczajowym na tym obszarze. Już za caratu urzędnik dostawał obłast i miał się wyżywić sam. Pensji nie dostawał albo była ona symboliczna. Jak urzędnik dostarczał rubli i rekrutów mógł robić co chciał. A władza musi być bogata, inaczej nikt jej nie uważa na wschodzie.
    Życzę Ukraińcom, żeby im się udało. Chwała Ukrainie!!!:))))

  8. Panie redaktorze, po polsku mówimy „Związek Radziecki”, bo rosyjski sowiet to polska rada. „Sowiecki” mówią tylko zruszczeni Polacy albo ci, którzy chcą to państwo określić w sensie pejoratywnym /modne to było na początku władzy styropianu/.
    A nawiązując do Pana odpowiedzi dla Danki „warto spojrzeć na wyniki wyborów prezydenckich” – chciałabym spytać, czy wie Pan, bo nigdzie tego nie mogę znaleźć – ilu Ukraińców było uprawnionych do głosowania i ilu z nich wzięło udział w wyborach ? Wiem, że Petro Poroszenko wygrał w pierwszej turze i głosowało na niego ponad 57 & wyborców.
    Czy możemy wiedzieć, ilu konkretnie rodaków na niego głosowało ?

  9. @ewa: Świadomie używam „sowiecki”, żeby określić swój stosunek do tego państwa. Frekwencja wyborcza podczas wyborów prezydenckich przekroczyła 60%.
    @vandermerwe: proszę konkretnie napisać, o co Panu chodzi

  10. Nie, radziecki to był wymysł PRL o Związku Radzieckim przed wojną mówiło się Sowiety. Rad w Polsce nie było poza krótkim epizodem w Białymstoku w czasie wojny Polsko-Sowieckiej. Bo wojna była Polsko-Sowiecka, czy Polsko-Radziecka?
    Jak Sowiety zagarnęły Polskę utworzyli rady i tak powstał Związek Radziecki po polsku.
    Trzeba się znać na temacie, żeby pouczać innych, inaczej śmieszność:)

  11. Panie redaktorze. Co rozumiem pod określeniem „nacjonalści”?
    Rewolucję robią ludzie ideowi , czyli nacjonaliści, albo cwaniacy i oszuści, a tych na Ukrainie nazywa się oligarchami.
    Połączenie obu tych motywacji do robienia rewolucji jest ewenementem na skalę XXI wieku.
    Nigdy nie zrozumiem rewolucji, za której barykadą jest sojusz tych postaw życiowych i rewolucyjnych. Ja także dobrze życzę Ukrainie, ale mam swoje lata i jako 18 letnia panienka włączyłam się w „rewolucję” 1968 roku w Polsce. Widzę pewne analogie w majsterkowaniu służb specjalnych przy obu tych wydarzeniach.
    Rosja nie wejdzie na Ukrainę, bo nie udźwignie obecnej skali korupcji na Ukrainie, a potem rozczarowania ludzi , których czekają niewiarygodne wyrzeczenia.

  12. To jest taka chwackość półgłówków, kiedy już zniknęła opresja sąsiedniego mocarstwa. Sowiety, Związek Sowiecki, najlepiej z małej litery, i takie tam ble, ble.A dlaczego nie Sojuz Radziecki ?. Teraz można majaczyć w Polsce na dowolny temat, w dowolnym miejscu, najlepiej w knajpie. W końcu „my elyty…”.

  13. Tak też podejrzewałam.
    Czyli Pan również nie wie, ilu Ukraińców wzięło udział w wyborach, bo o to pytałam. Dlaczego nie podano tak podstawowej informacji ?

  14. @ Wojciech K Borkowski
    Rosjanie z Ukrainy gdy beda mieli mozliwosc podrozowania po Europie Zachodniej bez wiz i zobacza jak sie zyje w tej unii, to wtedy zapomna o Putinie i jego gruszkach na wierzbie. Panie, pan zapominasz e Rosja to 3 Swiat.
    Poza Moskwa i Petersburgiem syf kila i mogila. I tak pozostanie dopoki ten kraj sie nie rozleci na jeszcze mniejsze kawalki.

  15. @ Edwin Bendyk,

    „proszę konkretnie napisać, o co Panu chodzi”

    W jednej z odpowiedzi odwolal sie Pan do wyniki wyborow prezydenckich. Rzeczywisice warto sie do nich odniesc patrzac na wydarzenia na Ukrainie i zastanowic sie, co owe wyniki nam mowia
    Z mego punktu widzenia wokol wyborow prezydenckich na Ukrainie bylo wiecej PR niz rzeczywistej tresci – przyslowiowa para szla w gwizdek. Przy niskiej frekwencji( przy ktorej zwyciezca uzyskla troche ponad 50% glosow), praktycznym wylaczeniu wschodnich terenow Ukrainy z procesu wyborczego, trudno mowic i pisac o wyrazeniu „demokratycznej woli spoleczenstwa”. Pomijajac drobny szczegol, ze owi „nowi” sa jakos wyjatkowo, w politycznym sensie, „starzy”. Jeden z tutejszych akademikow napisal ksiazke ” Elite Transition” – wlasnie o przemianach, ktore majac znamiona przelomu sa w rzeczywistosci wynikiem przetargow i ukladow wsrod elit politycznych i ekonomicznych a z wylaczeniem spoleczenstwa. Sadze, ze to pasuje do Ukrainy jak ulal.

    Pozdrawiam

  16. @ewa: proszę zajrzeć na stronę ukraińskiej komisji wyborczej, to pozna Pani liczby – uprawnionych do głosowania było 30 mln Ukraińców, w głosowaniu wzięło udział 60,14%, na Poroszenkę głos oddało 9,857 mln.
    @Jerzy z O. – używałem określenia Związek Sowiecki również w czasach, kiedy istniał. Doceniam chwackość pełnogłówków co komentują zza zasłony nicka.

  17. @ Edwin Bendyk,

    „proszę zajrzeć na stronę ukraińskiej komisji wyborczej, to pozna Pani liczby – uprawnionych do głosowania było 30 mln Ukraińców, w głosowaniu wzięło udział 60,14%, na Poroszenkę głos oddało 9,857 mln.”

    Zadam pytanie. Czy istnieja podstawy by wierzyc tym liczbom? Calkiem mozliwe, ze sa rzetelne, ale istnieje prawdopodobienstwo, ze nie. Od dluzszego czasu agencje zagraniczne nie wierza informacjom pochodzacym z Ukrainy „na piekne oczy” – niezaleznie z ktorej strony owe informacje pochodza. Jak nie patrzec Poroszenke wybrala +-1/3 upowaznionego elektoratu. W sytuacji konfliktu odbywaly sie wybory w Syrii. Zgoda, konflikt o wiele ciezszy ale konflikt i wybory. Tamte zostaly uznane za farse przez przeciwnikow politycznych Assad, w tym swiat zachodni, te calkiem odmiennie sa przykladem sukcesu demokratycznego oraz „woli ludu” a sam Poroszenk „pierwszym demokrata Ukrainy”. Jest to w jakis sposob smieszne choc malo wesole?

    Pozdrawiam

  18. @ Edwin Bendyk
    Oberwał pan rykoszetem, bo jako czytelnik Polityki od 43 lat, jestem o pana dziennikarstwie, jak najlepszego zdania. Szkoda jednak by pisząca w Polityce młodzież chadzała w krótkich porciętach, jak niektórzy jej koledzy z Wyborczej. W końcu dojdzie do tego, że jako jedyny kraj w Europie będziemy pozbawieni przynajmniej jednej, poważnej gazety codziennej, i przyzwoitego tygodnika opinii. Jak już tak sobie żartujemy, to w moim mieście w 3 miejscach były koszary armii Sojuza Radzieckiego, przez 30 lat wielokrotnie obsikiwałem mury je okalające. Aha, a we Wrocławiu od powojnia była ulica Ruska, bohaterscy włodarze miasta ancien regime’u ?.

  19. Nie ma to jak amerykańskie mapki.
    http://www.washingtonpost.com/blogs/worldviews/files/2014/01/ukraine-map-composite.jpg

    ewa
    28 czerwca o godz. 1:02
    Toczy się wojna propagandowa, więc wielu informacji się nie podaje, innymi się manipuluje albo zwyczajnie się kłamie. Kłamstwo najczęściej zaczyna się tak: agencja picupicu podała …….. albo według picupicu …..
    Wtedy można łgarstwo zrzucić na picupicu.

    Czy jest jakieś śledztwo w sprawie zbiorowego mordu w Odessie?
    Dlaczego dziesiątki (a może już setki) tysięcy ludzi ucieka do Rosji?
    Kto strzelał na majdanie?

  20. Nie zachwycałbym się ani nie powoływał na wyniki „wyborów” na Ukrainie. W internetach dawno można znaleźć zdjęcia opieczętowanych urn, gdzie głosy jakimś cudem układały się w regularne słupki.

    Jeśli chodzi o punkt widzenia przeciętnego Polaka to aż dziwię się, że jest tylu co z wielką chęcią podcinają gałąź na której siedzą.
    Ukraińcy na europejskim rynku pracy obniżą jeszcze bardziej pensje.

    Dziecko robi mamie na złość i odmraża sobie uszy. Tak samo i Polacy robią na złość ruskim.

    Ukraina się w końcu sfederalizuje, albo Noworosja skończy jak Naddniestrze.
    Amerykanie ze wszystkich swoich planów ugrali tylko tyle, że podciągną bliżej atom do Rosji i postawią kolejną gigantyczną bazę wojskową pod przyszły atak na ten kraj.
    Gospodarkę ukrainy na klatę weźmie UE z Polską (Amerykanie już się wywinęli) co oznacza, że ze składki wróci do Polski mniej. Ukraińcy będą mieli zniesione wizy i obniżą płace do poziomu poniżej kosztów utrzymania.

    Rosja za to: nie przyjmie Ukrainy do unii celnej. C’est la vie. Ale obecna sytuacja sprawia, że gazociąg południowy prędzej czy później powstanie. Inwestycja została zabezpieczona militarnie przez aneksję Krymu – USA (jaka szkoda nie uda się wprowadzić tam swojej floty i torpedować rosyjskiej inwestycji).
    Noworosja nawet jeśli nie stanie się częścią Rosji dalej będzie dla niej produkować
    W oczach wielu, a proszę mi wierzyć głupców jest mniej niż się wydaje dziennikarzom, Rosja wyszła na kraj, który powstrzymuje wojenne zapędy amerykanów i ich psów łańcuchowych.
    Podsumowując. USA zyskało trochę. Rosja straciła tylko trochę. Unia straciła sporo. Ukraina straciła szansę na rozwinięcie gospodarki innej niż opartej na serwiliźmie względem starej unii. Polska, moim zdaniem, straciła najwięcej. Może nie od razu materialnie. Ale straty prestiżowe moim zdaniem są przeogromne i nie do odrobienia. Jakże żałosne były te dyplomatyczne interwencje. Radka i Tuska. Normalnie: konie kują, a żaba nogę podstawia.

    Niektórzy Polacy jak widać zgodzą się coby im wacek sparciał byleby tylko sąsiadowi krowa zdechła.

  21. Tak jest, ZSSR —Zwiazek Socjalistyczny Sowieckich Republik, tak jest i u Gustawa Herlinga-Grudzinskiego, Leopolda Ungera, Jerzego Giedroycia… tylko nie u Zukrowskiego i Machejka

  22. Co raz bliżej , czy coraz dalej Europy?
    informacja z Gazeta.pl :
    Około tysiąca członków ochotniczych batalionów obrony terytorialnej „Donbas” i „Ajdar” oraz przedstawicieli Majdanu i mieszkańców Kijowa manifestowało dziś w pobliżu administracji prezydenta Ukrainy, żądając wprowadzenia stanu wojennego.
    „W imieniu narodu Ukrainy (…) zwracamy się do pana z żądaniem przerwania rozejmu, wprowadzenia stanu wojennego, wydania odpowiedniej ilości broni ochotniczym batalionom i zezwolenia im na podejmowanie działań w celu zniszczenia terrorystów” – napisano w oświadczeniu przyjętym na wiecu.

  23. Tanie Tanie, czyli rezerwuar taniej siły roboczej u naszych granic.
    Po cenach dumpingowych…….
    Nie wiem czy się cieszyć z tego faktu.

    Ktoś zapłaci za konwersję przemysłu.
    Ukraińcy na pewno.
    Ale, Unia Europejska rownież.
    Podjęła zobowiązania WBREW swoim interesom, wmanewrowana w sytuację przez USA.

  24. „Rosja za to: nie przyjmie Ukrainy do unii celnej.”
    Daj boże, szkoda że nas przyjęli w 45′.
    „Inwestycja została zabezpieczona militarnie przez aneksję Krymu.”
    To Rosja anektowała Krym? I to po to, żeby im Amerykanie nie storpedowali rurociągu?
    Oj, nie spodoba się takie pisanie towarzyszom. Pamiętaj, oficjalna linia jest taka, że przyłączyli na prośbę mieszkańców.

  25. Likwidacja separatystów za pomocą czołgów, artylerii, lotnictwa?
    To już wojna domowa na pełną skalę.
    Nieco przypomina to starcia w wojnie secesyjnej.
    Tu tez obie strony mają sojuszników i ….sponsorów.

    W tamtej padły setki tysięcy, w tej padną zapewne dziesiątki tysięcy.
    Po co?
    W imię czego?
    Kto za to zapłaci?
    Zamiast negocjować, rozpisać referendum, strzelać?
    Dziwny sposób budowania demokracji…..

  26. 18 września w Szkocji odbędzie się referendum niepodległościowe. Jeżeli Szkoci wybiorą niepodległość to myślicie czy Anglicy zaczną bombardować Glasgow albo Edynburg. Czy Czesi zrzucali bomby fosforowe na Bratysławę czy Koszyce.
    W imię czego Poroszenko zamienia Ukrainę w pogorzelisko płynące krwią .Tam zabijają tysiącami.W 2014 roku tam trwa krwawa jatka. W 2014 roku !!!!
    To ludobójstwo. Czy Europa za kilka lat zacznie ścigać Jacyniuka, Turczynowa czy Poroszenko za te zbrodnie?
    Mordując własnych obywateli są tacy sami jak kaci z Bałkanów. Na własne oczy widziałem wojnę w Bośni. I nie wierzyłem, że coś takiego się powtórzy. Ale jest ! W imię czego ……….???????

  27. Jerzy z O.
    28 czerwca o godz. 10:34

    Nazwa ulicy niemal nie uległa zmianie od średniowiecza (w 1345 odnotowana jako Rusyschin Gasse) i do 1945 nosiła nazwę Reusche Straße, potem krótko – ulicy Rosyjskiej[2].

css.php