Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Antymatrix - blog Edwina Bendyka Antymatrix - blog Edwina Bendyka Antymatrix - blog Edwina Bendyka

15.06.2013
sobota

Polska klasyka filmowa na YouTube

15 czerwca 2013, sobota,

Bez ustawy o otwartych zasobach filmowe zasoby studiów filmowych „Tor” i „Kadr” (niepełne) znalazły się w YouTube. Można legalnie, za darmo obejrzeć „Austerię”, „Pociąg”, „Ostatni dzień lata” i wiele innych dzieł polskiej szkoły filmowej. Raj dla filmomanów. Dzisiejsza „Wyborcza” analizuje szczegóły porozumienia studiów z YouTube. Wychodzi, że była to najlepsza opcja – wpływy z DVD i Blue-Raya były znikome po odliczeniu marży, w internecie wpływy podcinało nielegalne kopiowanie. Lepiej więc już kontrolować obieg i liczyć na kasę z reklam.

Pojawienie się kanałów „Tory” i „Kadru” na YouTube na pewno doda energii polskiej branży filmowej, która w końcu dostrzegła, że czas na poszukiwanie widzów w Sieci i dostarczanie im treści w sposób, jaki lubią. Grunt ten bada pilnie od Narodowy Instytut Audiowizualny rozwijający ninatekę. Gromadzi ona już sporo świetnych materiałów, szczególnie cenne są realizowane przez NINA nagrania sztuk teatralnych i operowych. Tego YouTube nie zapewni. Wadą ninateki jest jej architektura rodem z epoki Web 1.0, czyli brak funkcji społecznościowych, jakie oferuje YouTube (komentowanie, ocenianie, etc.). Może teraz powiew konkurencji zachęci twórców ninateki do odświeżenia interfejsu. Najważniejsze – treść jest i rośnie.

Rozwijają się też inne zasoby, warto przy okazji przypomnieć o Otwartej Zachęcie i o Filmotece Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Miło zajrzeć do zasobów Polskiej Kroniki Filmowej. Ważne teraz, żeby twórcy tych zasobów nie ograniczyli się do prostego udostępniania treści, lecz wykorzystali pełną możliwość internetowego interfejsu, tak jak próbuje robić Kronika RP. Nie jest łatwo nie tylko ze względów technicznych – opór najczęściej stawiają twórcy i dysponenci praw autorskich. Być może bogatsi o doświadczenie nowych kanałów filmowych na YouTube przekonają się, że możliwość głębokiego linkowania do filmu przez blogerów i innych internautów nie szkodzi, lecz raczej wzmaga zainteresowanie dziełem. Nie oszukujmy się, większość prac zgromadzonych w naszych filmotekach ma często wielką wartość artystyczną, lecz znikomą „piracką” – lepiej więc jak najszerzej je udostępnić.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Reklamy? Nie, dziekuje! YouTube? Nie, dziekuje. Filmy ogladam na DVD. Nie wszystko co cyfrowe sie swieci. Nie oceniam tego jako „zwyciestwo” a jako porazke

  2. A kiedy w HD na płytach Blu Ray….??

  3. Cóż, nawet Polska z wolna się cywilizuje. Np. taki Mosfilm, którego kanał subskrybuje, od dawna umieścił już swoje (niektóre świetne) produkcje na YouTube. Dla promocji polskiej kultury to wydarzenie o znacząco większym znaczeniu niż cwaniackie inicjatywy typu Euro2012.
    Prawdę mówiąc szanse na sprzedaż DVD ( byle były łatwo osiągalne, w necie kupuje się jednym kliknięciem albo wcale…) ludziom jak Pan A.Lewandowski, z obrzydzeniem podglądającym filmy na youtube, znacząco dzięki temu rosną…

  4. BTW – jeśli coś miałbym doradzać publikującym te filmy, to umieszczenie angielskich wersji językowych – w postaci napisów. Taka perełka jak „Pociąg” może doczekać się sporej popularności o ile zostanie odpowiednio „sprzedana”

  5. @kakaz: Ja kupuje filny na DVD niezaleznie od tego czy sa na YouTube czy nie. Podobnie kupuje plyty CD niezaleznie od tego sa sa w MP3 czy nie.

    Tyle tylko ze na ba DVD filmow nei bedzie BO NEI OPLACA SIE. A szkoda ze nie bedzie, bo na DVD mzona na ogole wybrac wersje jezykowa i brak lub obecnosc napisow. No i jakosc jest nieporownywalna.

    A jak idzie o „nie oplaca sie”… Slyszalem ze zamknieto polska przetwornie piasku na Saharze. Powod? Zbyt wysoki koszt pozyskanie surowca

    Tu gdzie meiszkam, filmy archiwalne sprzedaje Criterion Collection. Kazde wydanie to dzielo sztuki – kilka dyskow, z „otoczka historyczno biograficzna” i materialami specjalnymi. Pieknei opakowane. Kilkudziesieciostronicowa broszura. Koszt? 30 do 60 dolarow. Mam polke tego, a w ksiegarni gdzie jest stoisko Criterion Colelction stoi zawsze pare osob. Owszem, Kieslowski jest, owszem, Wajda jest, owszem, Polanski jest, owszem, Skolimowski jest. W bardzo szacownym towarzystwie.

    Jakos im sie oplaca. W Polsce – zbyt wysokie koszta pozyskania piasku

    A ja nei bede ogladal filmow ktorych jakosc techniczna jest taka ze mam wrazeni ze ktos naplul mi w oko, z czytanka lektora ciurkajaca jak woda w sraczu z pzreciekajaca uszczelka…

css.php