Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

Antymatrix. Człowiek w labiryncie sieci

Fragment książki:

W każdym wielkim mieście, do którego przypadek kieruje moje kroki, podziwem napełnia mnie to, że nie wybuchają w nim co dnia powstania, nie dokonują się masakry, anonimowe rzezie, chaos końca świata. Jak tylu ludzi może współistnieć na tak niewielkiej przestrzeni? – zastanawiał się Emil Cioran, francuski filozof pochodzący z Rumunii.

Bo czy nie budzi zadumy, że takie organizmy jak Nowy Jork żyją swym intensywnym życiem, choć tak naprawdę nikt nie steruje złożonymi procesami dowozu żywności i wywozu śmieci, transportu ludzi i towarów, przepływu pieniędzy, jak również narkotyków, nielegalnych pracowników itp. Władza burmistrza, policji, straży pożarnej – choć realna – jest jednak ograniczona. Miasto zachowuje swoją spójność i strukturę „samo z siebie”, a siłę tej samoorganizacji widać najlepiej w chwili katastrofy, co przejmująco udowodnił zamach z 11 września 2001 roku, podobnie zresztą jak i katastrofa energetyczna z sierpnia 2003 roku.

Nic jednak nie dzieje się samoistnie. Tajemniczy porządek świata, naturalnego i społecznego, wynika z jego struktury. Żyjemy w oplątanym świecie. Oplątanym różnorakimi sieciami, widzialnymi i tajemnymi, mniej lub bardziej elastycznymi. Na ogół nie zdajemy sobie z tego sprawy, podobnie jak Molierowski pan Jourdain nie wiedział, że mówi prozą. Nie widzimy oplątujących nas sieci, bo za rzeczywistość bierzemy jedynie produkty procesów przebiegających w tych sieciach. Realne są dla nas instytucje i hierarchie, gdyż sądzimy, że to z nich płynie siła, władza, prestiż.

Ale instytucje i hierarchie są tylko wyrazem podstawowych faktów społecznych: aktów komunikacji między uczestnikami życia publicznego, podczas których ludzie dochodzą do porozumienia, wymieniają dobra i idee, próbują wywrzeć wpływ na adwersarza i go zdominować. Ta nigdy niekończąca się komunikacja tworzy misterny wzór; odwzorowuje go gęsta sieć, zapis podstawowej, realnej struktury społecznej. Jeśli chcemy zrozumieć, jak działa społeczeństwo, jak i kiedy wybuchają rewolucje, jak i kiedy niczym lawina upowszechniają się mody i ideologie, musimy zrozumieć jak działają sieci.

Z podobną sytuacją borykają się biolodzy, którzy zyskują coraz więcej dowodów na to, że organizmy, które badają, istnieją wskutek procesów interakcji pomiędzy białkami, pomiędzy genami, pomiędzy białkami i genami. Na ogół nie dostrzegamy też, że spowici jesteśmy sieciami technicznymi. Są one niewidoczne tak długo, jak długo należycie spełniają swoje funkcje: dostarczają energię elektryczną, łączą telefony, przesyłają e-maile. Czasem jednak wystarczy niewielki impuls: awaria jednej elektrowni lub atak wirusa na któryś z głównych serwerów obsługujących internet, byśmy zdali sobie sprawę, jak wiele swoich spraw powierzyliśmy sieci.

Trzy rodzaje sieci, niewidocznych lecz wszechobecnych: sieci społeczne (antroposfera), biologiczne (biosfera) i techniczne (technosfera) oddziałują na siebie wzajemnie, dodatkowo komplikując opis rzeczywistości. Próba jego uproszczenia prowadzi zazwyczaj do nieporozumień i fałszywych, jednostronnych interpretacji. Ale dysponujemy coraz subtelniejszymi metodami opisu tych sieci. Duncan J. Watts, fizyk i socjolog z Columbia University w Stanach Zjednoczonych, autor wielu przełomowych prac naukowych z teorii sieci, nie waha się twierdzić: Co możemy powiedzieć o wzorach relacji pomiędzy elementami dużych systemów? Na razie nic, ale w ostatnich latach rosnąca w siłę grupa uczonych zaczęła uzyskiwać obiecujące rezultaty. Z tych prac, które z kolei korzystają z wyników dziesiątków lat badań teoretycznych i eksperymentalnych we wszystkich dyscyplinach, od fizyki po socjologię, rodzi się nowa nauka, nauka sieci.

Rzeczywistość jest bardziej złożona, niż wiele osób to sobie wyobrażało. Nawet jednak tak złożoną rzeczywistość możemy badać i opisywać, a przez to, że jest złożona, temat badań nigdy się nie wyczerpie. Musimy jednak pamiętać, że wiedza to władza. Nowa wiedza, umożliwiająca nowe podejście do rzeczywistości, oznacza również potencjalnie nowe możliwości zmiany tej rzeczywistości i zapanowania nad nią. Nowa wiedza kryje w sobie potencjał emancypacyjny i niesie groźbę zniewolenia.

css.php